Home / Zarządzanie Ryzykiem / EN 9100 jako element systemowego zarządzania ryzykiem w organizacjach sektora lotniczego

EN 9100 jako element systemowego zarządzania ryzykiem w organizacjach sektora lotniczego

W lotnictwie ryzyko nie jest tematem, który można odłożyć na później. To codzienny warunek bezpiecznej realizacji projektu: od doboru materiału i zatwierdzenia dostawcy, przez kontrolę konfiguracji, aż po identyfikowalność części i reakcję na niezgodności. Organizacje, które chcą rosnąć w łańcuchu dostaw, potrzebują podejścia systemowego, a nie zbioru niepowiązanych procedur.

Dlaczego norma EN 9100 traktuje zarządzanie ryzykiem jako wymóg operacyjny, a nie „dobre praktyki”?

W sektorze lotniczym koszt błędu jest nieproporcjonalnie wysoki – konsekwencje obejmują:

  • bezpieczeństwo,
  • zgodność regulacyjną,
  • ciągłość dostaw,
  • reputację.

Dlatego AS/EN 9100, bazujący na ISO 9001, ale rozszerzony o wymagania dla lotnictwa, kosmosu i obronności, wymusza planowe sterowanie ryzykiem w procesach, produktach i usługach. Ryzyko ma być zarządzane w rdzeniu operacji:

  • w planowaniu realizacji,
  • w nadzorze nad zmianą,
  • w kontroli wyrobu,
  • w relacjach z dostawcami,

a nie dopiero na etapie kontroli końcowej lub po reklamacji.

W jaki sposób standard EN 9100 wymusza identyfikację zagrożeń od projektowania po dostawę?

Norma nie ogranicza możliwości wystąpienia błędu do jednego etapu. W EN 9100:2018 silnie akcentowane jest zarządzanie zagrożeniami operacyjnymi w realizacji wyrobu i usługi, a równolegle utrzymano podejście do „ryzyk i szans” na poziomie całego systemu. W praktyce tworzy to dwa filary: 

  • systemowy (sposób funkcjonowania organizacji),
  • operacyjny (realizacja procesu w konkretnym zleceniu).

Aby wymagania nie pozostały teorią, potencjalny błąd trzeba „przypiąć” do kluczowych momentów cyklu:

  1. projektowanie – przeglądy wymagań, walidacja, ocena wpływu zmian, kontrola konfiguracji,
  2. zakupy – kwalifikacja dostawcy, wymagania jakościowe i dokumentacyjne, pełna identyfikowalność,
  3. produkcja – plan kontroli, parametry krytyczne, nadzór nad zmianami, potwierdzanie kompetencji,
  4. weryfikacja i dostawa – kompletność zapisów, zgodność wyrobu, obsługa odchyleń i reklamacji.

Takie podejście zmienia ryzyko w narzędzie planowania – organizacja buduje bariery zanim wada przełoży się na produkt.

Jak EN 9100 wspiera zarządzanie ryzykiem w łańcuchu dostaw i chroni przed częściami sfałszowanymi?

W lotnictwie ryzyko często „przychodzi z zewnątrz”: z materiałem, komponentem, dokumentacją lub usługą, której organizacja sama nie wytwarza. Dlatego standard EN 9100 akcentuje kontrolę dostawców i przepływ wymagań w dół łańcucha dostaw, aby ryzyka nie były outsourcowane razem z zakupem.

Przeczytaj również:  Karta oceny ryzyka zawodowego – co to jest i jak ją stosować?

Zarządzanie ryzykiem w łańcuchu dostaw oznacza rozpoznanie, które pozycje są krytyczne, jak oceniana jest wiarygodność źródła, jakie wymagania należy postawić poddostawcom oraz jakie dowody muszą towarzyszyć dostawie.

Szczególnie ważne jest zapobieganie korzystaniu z części podrobionych i podejrzanych. W praktyce wymaga to szkolenia personelu, kryteriów kwalifikacji źródeł, identyfikowalności, mechanizmów izolacji oraz jasnego postępowania, gdy pojawia się sygnał ryzyka. Dobrze zbudowany system obejmuje też kontrolę odbiorczą ukierunkowaną na weryfikację autentyczności i zgodności (nie tylko na ilość) oraz analizę przyczyn źródłowych po incydencie, tak aby ryzyko nie wracało w kolejnych dostawach.

12.2 sektora lotniczego.jpg

Dlaczego standard EN 9100 bywa globalną przepustką do współpracy z producentami finalnymi (OEM)?

Certyfikacja AS/EN 9100 jest powszechnie rozumiana jako dowód dojrzałości systemu jakości w branży lotniczej. Dla wielu OEM stanowi warunek wstępny kwalifikacji dostawcy, bo upraszcza porównywanie organizacji i daje wspólny język wymagań w audytach.

Z perspektywy dostawcy oznacza to przewidywalne kryteria: wiadomo, jakie procesy, zapisy, kompetencje i mechanizmy kontroli trzeba utrzymać, by wejść do rozmów handlowych oraz utrzymać status dostawcy w długim cyklu programu. Jednocześnie certyfikat nie zastępuje zdolności technicznej ani stabilności realizacji. OEM nadal ocenia wyniki procesu, terminowość, powtarzalność jakości i sposób zarządzania zmianą.

W jaki sposób standard EN 9100 ogranicza ryzyko błędu ludzkiego i systemowego?

Błąd człowieka rzadko jest pomyłką jednostki. Częściej wynika z warunków:

  • niejednoznacznych instrukcji,
  • braku walidacji zmian,
  • słabego nadzoru,
  • przeciążenia informacją,
  • luk w przekazywaniu wymagań.

EN 9100 ogranicza te źródła, wymagając kontroli udokumentowanej informacji, szkoleń i oceny kompetencji, identyfikowalności, nadzoru nad konfiguracją oraz punktów weryfikacji w miejscach krytycznych. To zmniejsza zależność od pamięci i improwizacji.

W praktyce działają tu „bezpieczniki”: listy kontrolne, zatwierdzenia zmian, podwójna weryfikacja w krytycznych operacjach, obowiązek zapisu parametrów procesu oraz analiza trendów niezgodności. Dzięki temu organizacja ogranicza ryzyko systemowe, czyli powtarzalne odchylenia i decyzje podejmowane bez pełnych danych, a jednocześnie szybciej wykrywa słabe sygnały zanim przerodzą się w zdarzenie.

Przeczytaj również:  Matryca ryzyka – definicja, rodzaje i zastosowanie w praktyce

Jak zewnętrzna certyfikacja według standardu EN 9100 sprawdza odporność organizacji na zakłócenia?

Audyt certyfikacyjny weryfikuje nie deklaracje, tylko działanie systemu: czy ryzyka są identyfikowane, czy działania są planowane, czy dowody są utrzymywane i czy organizacja skutecznie reaguje na niezgodności. Sprawdzana jest też odporność operacyjna: zarządzanie zmianą, nadzór nad dostawcami, kontrola wyrobu niezgodnego, działania korygujące oraz gotowość do działań po dostawie (np. gdy wykryto wadliwy produkt lub błąd dokumentacyjny). Kluczowe jest, aby reakcja nie kończyła się na „naprawie”, lecz prowadziła do trwałego ograniczenia ryzyka i zapobiegania jego powrotowi.

Zewnętrzna certyfikacja jest więc testem spójności: audytor patrzy, czy organizacja ma udokumentowane metody działania, czy potrafi je stosować pod presją czasu oraz czy utrzymuje identyfikowalność i kontrolę konfiguracji w sytuacjach nietypowych. Ocenia się również, czy firma potrafi zarządzać odstępstwami, komunikacją z klientem i szybkim ograniczaniem skutków zdarzeń. W efekcie organizacja zyskuje nie tylko certyfikat, ale też praktyczną ocenę odporności na zakłócenia i sytuacje kryzysowe.

Dzięki temu firma uczy się reagować szybciej, utrzymuje zgodność w programach wieloletnich i buduje trwałe zaufanie w całym globalnym ekosystemie lotniczym.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *