Może wydawać się, że droższy sprzęt magazynowy gwarantuje większą wydajność i maksymalną niezawodność. W praktyce nie zawsze tak jest. Wszystko zależy od specyfiki działalności danej firmy. Sprawdź, czy lifter może zastąpić droższy sprzęt i czy takie rozwiązanie w ogóle się opłaca.
Lifter w magazynie – duże możliwości, ale z ograniczeniami
Lifter to urządzenie podnoszące i transportujące ładunki. Stanowi rozwiązanie pośrednie między paleciakiem ręcznym a wózkiem unoszącym. Umożliwia transport palet oraz ich podnoszenie na ograniczoną wysokość, co wystarcza w wielu codziennych operacjach magazynowych. Sprawdza się przy:
- kompletacji zamówień,
- obsłudze niskich regałów,
- załadunku maszyn,
- pracach pomocniczych na produkcji.
Jego zaletami, w przypadku ręcznego typu, są prosta konstrukcja, łatwa obsługa i niewielkie wymagania formalne, które trzeba spełnić przy użytkowaniu. Nie trzeba inwestować w kosztowne szkolenia ani ponosić wysokich kosztów serwisu, aby wdrożyć to rozwiązanie w firmie. Trzeba jednak mieć świadomość ograniczeń. Lifter ma mniejszy udźwig niż wózek widłowy, wolniej pracuje i nie nadaje się do intensywnego transportu na dużych dystansach ani do bardzo wysokiego składowania.
Lifter kontra droższy sprzęt – jak wyglądają koszty w praktyce?
Różnice w kosztach między prostym, ręcznym lifterem a bardziej zaawansowanym sprzętem są widoczne już na starcie. Zakup liftera to znacznie mniejszy wydatek niż inwestycja np. w wózek widłowy lub elektryczny stacker.
Niższe są także koszty eksploatacji. W przypadku ręcznego liftera odpadają nakłady na paliwo, drogie akumulatory, rozbudowany serwis i częste przeglądy. Przy wyborze odpowiednich rozwiązań utrzymanie sprzętu ogranicza się głównie do podstawowej konserwacji. Droższe sprzęty generują natomiast zwykle stałe koszty związane z energią, UDT, ubezpieczeniami i szkoleniami operatorów. Przy dużej skali pracy jest to uzasadnione, przy mniejszej często niekoniecznie.
Co wybrać do swojego magazynu: lifter czy droższe rozwiązania?
Wybór konkretnego sprzętu powinien wynikać z wykonywanych działań i pojawiających się potrzeb, a nie np. z chęci unowocześnienia magazynu za wszelką cenę. Lifter sprawdzi się tam, gdzie operacje są powtarzalne, ale nie bardzo intensywne. Jeśli palety są podnoszone kilka lub kilkanaście razy dziennie, a wysokość składowania nie przekracza kilku metrów, drogi sprzęt często nie jest potrzebny.
Z kolei w magazynach z dużym przepływem towarów, pracą zmianową i zaawansowanym systemem wysokiego składowania prosty lifter szybko stanie się niewystarczający. W takich warunkach inwestycja w wózek widłowy lub np. elektryczny stacker jest uzasadniona, ponieważ pozwala utrzymać bądź zwiększyć tempo pracy i ograniczyć przestoje.
Warto też pamiętać, że lifter nie musi zastępować droższego sprzętu. W wielu firmach pełni funkcję uzupełniającą – przejmuje lżejsze zadania, odciąża wózki widłowe i pozwala lepiej rozdzielić pracę. Zastosowanie różnych rozwiązań często okazuje się najkorzystniejsze.
Prosty lifter może zastąpić droższy sprzęt magazynowy, ale tylko wtedy, gdy jest to uzasadnione specyfiką pracy w danej firmie. Przy mniejszej skali pozwala to znacząco obniżyć koszty w porównaniu z inwestycją np. w wózek widłowy. Przed podjęciem decyzji o wyborze konkretnego rozwiązania warto przeanalizować wymagania firmy i wybrać opcję, która faktycznie wesprze pracę w magazynie, zamiast generować niepotrzebne wydatki.






