Home / Prawo i Ochrona Danych Osobowych / Dlaczego warto znać kodeks karny, zanim założysz spółkę z o.o.

Dlaczego warto znać kodeks karny, zanim założysz spółkę z o.o.

Zakładanie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością często postrzegane jest jako naturalny krok rozwoju działalności – szczególnie dla freelancerów, osób prowadzących jednoosobową firmę lub wspólników, którzy chcą uporządkować relacje biznesowe. Spółka z o.o. daje bowiem realne korzyści: ograniczenie odpowiedzialności majątkowej, większą wiarygodność, a często też lepsze warunki współpracy z klientami instytucjonalnymi.

Ale jest też druga strona medalu – o wiele mniej nagłaśniana. Wraz z nową formą działalności pojawiają się również nowe obowiązki, których niedopełnienie może mieć nie tylko skutki finansowe, ale i karne. Dlatego zanim zarejestrujesz spółkę z o.o., warto wiedzieć, co tak naprawdę oznacza odpowiedzialność karna członka zarządu.

Nie musisz „oszukiwać”, żeby ponieść odpowiedzialność

Powszechne jest przekonanie, że prawo karne dotyczy przestępców – ludzi, którzy celowo działają na szkodę innych. Tymczasem w rzeczywistości wielu przedsiębiorców staje przed sądem nie dlatego, że chcieli kogoś oszukać, ale dlatego, że czegoś nie dopilnowali.

Prawo karne nie wymaga złej woli. Wystarczy, że jako członek zarządu:

  • podpiszesz nieprzemyślaną umowę,

  • zignorujesz ostrzeżenia o zadłużeniu spółki,

  • przeoczysz nieprawidłowości w księgowości,

  • nie zgłosisz w porę wniosku o upadłość.

W takich sytuacjach możesz ponosić odpowiedzialność na podstawie przepisów kodeksu karnego – a konkretnie 296 KK, który dotyczy wyrządzenia szkody majątkowej przez nadużycie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków przez osobę odpowiedzialną za sprawy majątkowe spółki.

Za co konkretnie grożą zarzuty z art. 296 KK?

Przepis ten obejmuje wiele sytuacji, które mogą się wydarzyć nawet w dobrze funkcjonującej spółce:

  • zawarcie niekorzystnej umowy bez analizy ryzyka,

  • przekroczenie uprawnień, np. wypłacenie środków „po znajomości”,

  • tolerowanie niegospodarności w firmie,

  • brak reakcji na działania innego członka zarządu, które szkodzą spółce,

  • nieudzielenie informacji wspólnikom lub organom nadzorczym.

Wszystkie te działania mogą zostać uznane za przestępstwo, jeżeli doprowadziły do wyrządzenia znacznej szkody majątkowej – a granica „znacznej szkody” w praktyce bywa zaskakująco niska.

Przeczytaj również:  Ochrona wizerunku – przepisy, zasady i konsekwencje naruszeń

Spółka z o.o. nie chroni przed odpowiedzialnością karną

Choć sama nazwa „z ograniczoną odpowiedzialnością” sugeruje bezpieczeństwo, w rzeczywistości to ograniczenie dotyczy wyłącznie zobowiązań cywilnoprawnych. W praktyce: spółka odpowiada za długi, ale Ty – jako członek zarządu – możesz ponosić odpowiedzialność karną za swoje działania.

I to nie tylko wtedy, gdy działasz samodzielnie. Odpowiadasz także za nadzór – czyli za to, że nie dopilnowałeś, nie zareagowałeś, nie przeciwdziałałeś nieprawidłowościom.

Jak się zabezpieczyć jako przyszły członek zarządu?

Nie chodzi o to, żeby bać się prowadzenia biznesu. Chodzi o świadomość i przygotowanie. Oto kilka praktycznych wskazówek:

  • Zadbaj o dokumentację – każde ważne działanie powinno mieć swój ślad: uchwałę, e-mail, notatkę.

  • Regularnie analizuj sytuację finansową spółki – nie polegaj wyłącznie na księgowej.

  • Nie podpisuj niczego w ciemno – nawet jeśli to „rutynowy” dokument.

  • Wdrażaj procedury wewnętrzne – także w małych firmach warto mieć podstawy compliance.

  • Konsultuj się z prawnikiem – szczególnie przy niestandardowych działaniach lub ryzykownych decyzjach.

Założenie spółki to dopiero początek odpowiedzialności

Spółka z o.o. daje komfort działania, ale też nowy zakres obowiązków. Dla wielu młodych przedsiębiorców zaskoczeniem jest, że prowadzenie firmy to nie tylko kwestia ekonomii i organizacji, ale też realnego ryzyka karnego.

Znajomość przepisów to nie akademicka ciekawostka, ale fundament odpowiedzialnego zarządzania. Im wcześniej się z tym oswoisz, tym większą kontrolę zachowasz nad swoim biznesem – i sobą jako jego reprezentantem.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *